×

Aromamarketing wodzi nas za nos. To trik na to, żebyś wydawał więcej

Wszyscy znamy to uczucie, kiedy czując jakiś zapach nagle przypominamy sobie o przyjemnych zdarzeniach z przeszłości, bliskich osobach, uczuciach, przeżyciach. Korzenna woń to wizja rodzinnych świąt, a zapach świeżo pieczonego chleba to wspomnienie rodzinnego domu. Marketingowcy „zwęszyli pismo nosem” i wykorzystali to, aby zachęcić nas do zakupów pod ich dyktando. Aromamarketing to najpopularniejsza i najbardziej podchwytliwa sztuczka na zwabianie klientów.

Co to jest aromamarketing?

To coś, z czego nie zdaje sobie sprawy większość tych kupujących, którzy odwiedzają sklepy stacjonarne, a którzy są nim bezwiednie manipulowani. Zauważyłeś pewnie, że w galeriach handlowych zaczęło pachnieć ładniej w porównaniu do poprzednich lat, prawda? I to nie tylko w drogeriach i perfumeriach, ale praktycznie wszędzie. Ładny zapach poczujemy też w biurowcach, salonach kosmetycznych, sklepach z ekskluzywnymi markami.

Myślisz, że chodzi tutaj o to, że właściciele nagle zaczęli dbać o nasze doznania zapachowe? Nie, to właśnie marketing sensoryczny, a dokładniej jedna z jego gałęzi. Inwestują w specjalne rozpylacze, abyś przechodząc główną aleją, wszedł tam, gdzie oni chcą. Zwabiony określonym zapachem trafiasz właśnie do ich sklepu.

Aromamarketing
Aromamarketing Fot. Freepik.com

Jak to wygląda w praktyce?

Marketingowcy stosujący aromamarketing wyszli z założenia, że dobrze dobrany zapach = zyskowna sprzedaż. Przykłady? Na pewno się z nimi zetknąłeś.

  • W pobliżu kawiarni rozpylany jest zapach świeżo mielonej kawy, który pobudzi zmysły potencjalnego klienta. Pewnie nie raz zaprowadził Cię wprost do stolika i ani się obejrzałeś, a już zamawiałeś latte.
  • Przechodząc obok SPA już na zewnątrz otuliła Cię przyjemna woń olejków eterycznych. Pomyślałeś wtedy, że należałaby Ci się taka chwila relaksu, że przecież zasłużyłeś na taką przyjemność.
  • Jeśli miałeś jakąś ważną sprawę do załatwienia, to udałeś się do biurowca, gdzie mając do podjęcia ważną decyzję poczułeś zapach orzeźwiający, cytrusowy. Został on tam wybrany po to, aby zmotywować pracowników do działania i dobrego przedstawienia oferty, a Tobie miał dodać energii do szybkiego podjęcia decyzji.

Marketing zapachowy sprawił, że potencjalni klienci przestali być wręcz bombardowani ogromnymi bilbordami, krzykliwymi napisami i wysublimowanymi hasłami.

Wystarczy, że pójdą za zapachem…

 

Poznaj też 12 sztuczek psychologicznych stosowanych w sklepie Ikea.

Może Cię zainteresować

zamknij