Kategorie Domowe trikiLajfhakiPsychologia

Zwróć uwagę na ten detal. Przez niego wyrzucamy za dużo jedzenia

Czy sięgając po dany produkt na sklepową półkę, sprawdzacie oprócz ceny także i datę ważności? Jeśli tak, to czy zauważyliście, że możemy znaleźć różne jej warianty? Wiecie, czym się różnią?

Dziś mam dla Was krótkie wytłumaczenie

Znakowanie produktów żywnościowych w naszym kraju jest określone przez odpowiednie przepisy Unii Europejskiej. Producenci żywności są zobligowani do informowania konsumenta o czasie trwałości i zdatności do spożycia danego produktu, a także i o sposobie jego przechowywania. Jak się okazuje, niektórzy konsumenci wciąż nie do końca wiedzą, jak czytać i co oznaczają wszystkie te informacje.

shopping

Możliwość całkowicie bezpiecznego spożycia danego produktu determinuje wiele czynników, takich jak skład chemiczny czy też sposób pakowania. Dlatego na opakowaniach różnych produktów możemy spotkać się z takimi określeniami:

„Najlepiej spożyć do…”

Zwróć uwagę na ten detal. Przez niego wyrzucamy za dużo jedzenia

Ten termin określa się na produktach, które są nietrwałe, np. na mięsie, rybach czy produktach mlecznych. Po tej dacie żywność nią oznaczona nie nadaje się już do bezpiecznego spożycia. W języku angielskim – „”use by”, z kolei w języku niemieckim – „zu verbrauchen bis”

„Najlepiej spożyć przed końcem…”

Zwróć uwagę na ten detal. Przez niego wyrzucamy za dużo jedzenia

Jest to tzw. data minimalnej trwałości produktu. Po jej upłynięciu żywność jest wciąż zdatna do spożycia, ale tylko do niej producent zapewnia, że utrzyma ona wszystkie swoje właściwości. Znajdziemy ją na świeżych owocach, makaronach, soli czy cukrze. Co więcej, według niektórych ekspertów produkty takie jak makarony (np. z twardej pszenicy) czy ryż mogą być przechowywane przez wiele lat i terminy ważności, nawet data minimalnej trwałości, są na nich po prostu zbędne. W języku angielskim – „Best before” lub „Best before end…”, z kolei w języku niemieckim – „mindestens haltbar bis…” lub „mindestens haltbar bis Ende”

Źródło i fotografie: poradnikzdrowie.pl, noizz.pl