×

E-dodatki z etykiet żywności pod lupą. Jednego szczególnie unikaj

Kod E na etykietach żywności może odstraszyć niejednego konsumenta. Tymczasem tej tajemniczej litery i ciągu następujących po niej cyfr, wcale nie trzeba się bać.

Czas rozwiać wszelkie wątpliwości i obawy związane z groźnie wyglądającą literą E na opakowaniach żywności. Po pierwsze wcale nie musisz się jej bać.

  • Litera E to skrót od Europy.
  • Natomiast ciąg cyfr następujący po literze E to kod chemicznego dodatku do żywności. Wcale nie musi on być sztucznie wytworzony. Niektóre z nich są produkowane z naturalnych składników. Generalnie wszystkie E-dodatki są bezpieczne dla zdrowia, jednak nadmierne spożycie niektórych z nich może powodować reakcje niepożądane. Unia Europejska pozwala na ich stosowanie, jeżeli faktycznie wymaga tego proces technologiczny.
kod E na etykietach
Kod E na etykietach, fot. Unsplash

Cała rodzina E-składników została poszeregowana w 5 grup:

  • E100 – E199 to barwniki,
  • E200 – E299 to konserwanty,
  • E300 – E399 to przeciwutleniacze,
  • E400 – E499 to emulgatory,
  • E500 – E1500 to pozostałe składniki.

Bezpieczne E-dodatki

  • E100: to naturalny żółty barwnik pozyskiwany z  z kłącza ostryżu długiego.
  • E101: to ryboflawina, czyli witamina B2. Jest naturalnym żółtym barwnikiem występującym w grochu, wątrobie, jaja, a także fasoli.
  • E140: to chlorofile, czyli naturalne zielone barwniki, które pozyskuje się zwłaszcza z lucerny, traw, szpinaku bądź pokrzywy.
  • E160: to karoteny, czyli naturalne pomarańczowe barwniki. Otrzymuje się je głównie z marchewki, a w organizmie są przekształcane na witaminę A.
  • E300: to kwas askorbinowy, czyli witamina C.
  • E322: to lecytyna. Jest naturalnym emulgatorem oraz stabilizatorem. Uzyskuje się ją z żółtek kurzych jaj i nasion soi.
  • E406: agar, czyli środek żelujący pochodzenia roślinnego. Jest wytwarzany z krasnorostów.
  • E440a: to pektyna, którą pozyskuje się ze skórek pomarańczy lub pulpy jabłkowej.
kod E na etykietach
Kod E na etykietach, fot. Unsplash

Szkodliwe E-dodatki

  • E104: żółcień chinolinowa barwi żywność na kolor zielono-żółty. Wytwarzana jest syntetycznie i może spowodować wystąpienie wysypki, a także zaostrzyć objawy astmy.
  • E123: to amarant, czyli syntetyczny czerwony barwnik. Jest stosowany do zabarwiania win. Okazuje się, że nasila objawy astmy.
  • E151: to czerń brylantowa, czyli syntetyczny czarnofioletowy barwnik azowy. Używa go się do produkcji jogurtów, słodyczy, lodów, ciemnych sosów czy gotowych ciast. Dodatkowo wykazuje działanie alergizujące, a jego stosowanie jest zabronione w Japonii, USA, Kanadzie, Finlandii, a także Norwegii.
  • E210: to kwas benzoesowy, który naturalnie występuje w żurawinie, cynamonie, jagodach czy grzybach. Jest stosowany jako konserwant żywności, gdyż świetnie zabezpieczana żywność przeciwko grzybom czy bakteriom. Jeżeli spożyjemy go za dużo, to mogą wystąpić ból głowy, pokrzywka, a także wymioty.
  • E220: to dwutlenek siarki, który jest otrzymywany przez spalanie siarki. Producenci żywności stosują go jako środek konserwujący. Zauważysz go w składzie suszonych owoców. Spożywany w nadmiarze wywołuje problemy trawienne.
  • E249-E252: to azotyny, czyli syntetycznie wytwarzane konserwanty. Przeważnie sięgają po nie wytwórcy wędlin.
  • E460: to celuloza, czyli składnik roślin oraz drewna. Pełni funkcję wypełniacza, a także środka zagęszczającego oraz przeciwzbrylającego. Zbyt duże spożycie celulozy wywołuje problemy z jelitami.
  • E954: sacharyna, czyli syntetyczna substancja słodząca. Jest aż 500 razy słodsza od cukru. Sacharynę dodają producenci do gum do żucia, kaw w proszku, słodzików czy rozpuszczalnego kakao.

Nigdy nie przechowuj żywności w pojemnikach po lodach. Oto dlaczego!

Może Cię zainteresować

zamknij