Google Maps świetnie sprawdza się jako nawigacja. Oto powód skąd ma informacje o korkach

Pamiętasz jeszcze te czasy kiedy wyjeżdżając na wakacje trzeba było przestudiować mapę kawałek po kawałku? A te chwile kiedy nagle zboczyłeś z trasy i nie wiesz gdzie jesteś, a jedynym wyjściem jest zapytanie się przechodnia o dobrą drogę? Mimo tego, że takie sytuacje miały miejsce jeszcze kilka lat temu, dziś są przeszłością. Wszystko dzięki mobilnym mapom i nawigacjom, które skutecznie zastąpiły urządzenia GPS oraz papierowe mapy.

Najpopularniejszą aplikacją, z którą na pewno się spotkałeś jest Google Maps. Przeważnie jest ona automatycznie zainstalowana we wszystkich telefonach z systemem Android oraz w iPhone. Jednak czy kiedyś zastanawiałeś się nad tym jak naprawdę działa ten program?

Mimo tego, żę Google Maps ma sporą konkurencję jak np. aplikacja Here oraz polski Yanosik, to wciąż miliony Polaków najczęściej korzysta z aplikacji znajdującej się na platformie Google. Do niedawna Google Maps nie były pełnoprawną nawigacją samochodową, lecz ze względu na postęp technologii oraz zapotrzebowanie społeczeństwa, mapy które działały jedynie po podłączeniu do internetu, nareszcie można wykorzystać jako urządzenie GPS.

Nie od dziś wiadomo, że Google gromadzi dane na temat swoich użytkowników. Niekiedy informacje te mogą być wykorzystywane przeciwko nam jak np. wyświetlane reklamy sprecyzowane do naszych zainteresowań czy wieku. Na szczęście kolekcjonowane dane są przetwarzane również w sposób niezwykle przydatny, który zdecydowanie potrafi ułatwić nam życie. Google Maps to mapy, które nie tylko wskażą nam odpowiednią trasę, ale również informują o natężeniu ruchu na konkretnych odcinkach dróg oraz podpowiadają alternatywną opcję przejazdu.

pixabay.com

Google zbiera dane nie tylko z aplikacji Google Maps, ale również z innych aktywności na smartphonie lub jej braku, więc możliwe jest, że wykorzystywane są również takie informacje. Jednak wciąż najważniejszym źródłem jesteśmy my sami – użytkownicy aplikacji. Google Maps w czasie rzeczywistym przesyła anonimowe dane do bazy Google, a następnie konwertuje je i przesyła z powrotem, kalkulując przy tym ile samochodów znajduje się na drodze i to jak szybko się poruszają. Dlatego też im więcej osób korzysta z aplikacji, tym dokładniejsze dane o natężeniu ruchu otrzymujemy.

Google współpracuje również z aplikacją WAZE, która zbiera informacje na temat natężenia ruchu z lokalnych działów transportu. Google przechowuje historię ruchu na określonych drogach, dlatego też potrafi przewidzieć jak będzie wyglądać ruch oraz korek w określonym czasie.

Jeśli nie czujesz się komfortowo z faktem iż aplikacja śledzi Twoją trasę, zawsze możesz wyłączyć swoją lokalizację i działać na trasach offline, jednak jeśli każdy użytkownik Google Maps postąpi w taki sposób, mapy będą nieaktualne.

Źródło i fotografie: antyweb.pl, businessinsider.com