×

Nagła kontrola pieca bez zapowiedzi. Wchodzą do kotłowni robią zdjęcia i pomiary

Sezon grzewczy rozpoczął się na dobre. W tym roku w wielu polskich domach to bardzo trudny okres. Wiele osób kombinuje wiec jak może żeby związać koniec z końcem. Niestety mają to na uwadze państwowi urzędnicy – w tym roku wiele osób może zaskoczyć nagła kontrola pieca.

Czy naprawdę może mnie czekać nagła kontrola pieca?

Niestety tak – przed drzwiami naszego domu może pewnego dnia pojawić się przedstawiciel służb państwowych i oznajmić nam, że przyszedł przeprowadzić kontrolę pieca. Taka kontrola może, ale nie musi, być wynikiem zgłoszenia przez „życzliwych” sąsiadów, albo może też być „zwykłą”, wyrywkową kontrolą rutynową. Warto dodać, że może być przeprowadzana jedynie w godzinach 6-22, w przypadku prywatnych domów. Jednak jeżeli w danym miejscu prowadzimy działalność gospodarczą to taka kontrola może się pojawić o dowolnej porze dnia i nocy. Kontroler sprawdzi czy nasze urządzenie ma wszelkie atesty i czy nie było w żaden sposób niezgodnie z prawem przerabiane. Sprawdzi również to, czy rzeczywiście palimy w nim tym, czym powinniśmy. Innymi słowy, podczas takiej kontroli najczęściej wszystko jest dokładnie rewidowane.

Jeśli zastanawiasz się dlaczego się przeprowadza tego typu kontrole to odpowiedź jest prosta. Jest to jedna z metod walki urzędników ze smogiem. W chwili obecnej w prawie całej Polsce działają już bardzo restrykcyjne przepisy odnośnie tego czym można palić w piecach i tego jakie piece są dopuszczone do użytku. Przy czym wszyscy zdają sobie sprawę, że ze względu na drożyznę wiele osób będzie kombinowało z tańszymi, niekoniecznie legalnymi zamiennikami. Po to, żeby po prostu finansowo dać radę z ogrzaniem domu. Niestety raczej nie należy się spodziewać, że funkcjonariusze państwowi będą tutaj wyrozumiali.

Kontrola pieca
Kontrola pieca, fot. freepik

Kto przeprowadza kontrolę pieca? Jakie grożą kary, jeśli coś jest nie tak?

Prawo do przeprowadzenia kontroli w naszym domu/naszej firmie mają strażnicy miejscy/gminni oraz powołani do tego przez miejscowe władze urzędnicy gminy, miasta, powiatu i urzędu marszałkowskiego. Jeśli kontrolerów z jakiegoś powodu nie wpuścimy, to mają oni pełne prawo wrócić do nas w asyście policji. Zwykle oznacza to też poważniejsze kłopoty. Co do kar, jakie nam grożą, to tacy kontrolerzy najczęściej wystawiają mandaty w wysokości 500 zł (za palenie śmieciami). Niemniej mają też pełne prawo skierować sprawę do sądu, co może skończyć się karą w wysokości 5000 zł.

Ale to nie wszystko. W szczególnych przypadkach rażących naruszeń trzeba się nawet liczyć z karą ograniczenia wolności do jednego miesiąca. Albo karą aresztu od 5 do 30 dni. Obok oczywiście kary finansowej. Co mają zatem zrobić osoby, dla których ceny opału w tym roku są zaporowe? Tego już akurat nikt nie raczy tłumaczyć.

Kto płaci za remonty Szelągowskiej? Biedni uczestnicy programu byli w szoku

Jeśli zobaczysz butelkę w kole samochodu, natychmiast dzwoń na policję!

Może Cię zainteresować