×
Wirtualna Polska

Napiwki na wakacjach. Oto gdzie, komu i ile zostawiać dodatkowej zapłaty

Napiwki na wakacjach – dawać je czy nie? I jeśli już to kiedy i w jakiej wysokości? Większość ludzi czuje się bardzo niepewnie w tych tematach, jadąc za granicę na wakacje. Postaramy się pomóc z tym tematem, tak żebyś nie był w stanie strzelić jakiejś wielkiej gafy.

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Czy są jakieś sztywne reguły dotyczące napiwków w niektórych państwach? Ile się daje, żeby nie zostać za plecami wyśmianym. Jeśli nie chcesz czuć w żadnym momencie swoich wakacji zawstydzenia, to są to rzeczy, które po prostu powinieneś wiedzieć.

Napiwki na wakacjach – gdzie i ile zostawiać?

Podstawową rzeczą, jaką musisz wiedzieć, jest to, że nie ma żadnych sztywnych reguł dotyczących napiwków. I nic dziwnego – napiwek w końcu jest zawsze tylko i wyłącznie czymś dobrowolnym i choć w wielu miejscach jest przyjęte, że się go daje, to nikt nigdzie cię do niego nie zmusi. Nie ma też nigdzie na świecie jakichś odgórnie narzuconych stawek co do jego wysokości. Dlatego czytając różne artykuły w sieci, natrafisz na sprzeczne informacje. Bardzo rzadko napiwki wynoszą więcej niż 5-10 proc. płaconej sumy. A w przypadku niektórych sytuacji nie daje się więcej niż symbolicznego jednego dolara lub jedno euro. Zawsze też przed podróżą warto zajrzeć na kilka blogów podróżniczych, bo jest kilka państw na świecie, gdzie dawanie napiwków jest traktowane jako obraźliwe (słynie z tego Japonia).

napiwki na wakacjach, fot. freepik

napiwki na wakacjach, fot. freepik

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

 

Może cię również zainteresować: Oto dlaczego stewardesy trzymają ręce za plecami, gdy wsiadamy do samolotu

Ile dać napiwku konkretnym osobom?

Napiwki prawie wszędzie na świecie daje się kelnerom. Zwyczajowo wynoszą one od 5 proc. do 10 proc. sumy, na jaką opiewa rachunek. Jeżeli dasz trochę mniej lub trochę więcej, to nie stanie się nic złego. Ma to w końcu być twój osobisty wyraz uznania dla tego, jak dobrze (lub źle) zostałeś obsłużony. Jeśli musiałeś długo czekać na kelnera lub na zamówione jedzenie (zależnie od miejsca 15-20 minut to maksimum. Chyba że w menu jest informacja, że na dane danie trzeba czekać dłużej lub poinformuje cię o tym kelner), to jak najbardziej masz prawo napiwku nie dawać. Tak samo w sytuacji, gdy jedzenie jest zimne lub kelner trzymał palec w talerzu, niosąc ci go.

Pamiętaj też, że w każdym miejscu to obsługa wita ciebie, a nie ty obsługę – bo jesteś klientem. Jeśli zachowasz się inaczej, to możesz zostać wzięty za prowincjusza, pozbawionego kultury. Choć nieraz zdarza się, że sama obsługa jest z takową na bakier, szczególnie w podrzędnych miejscach. W hotelach boyowi, który niósł twoje bagaże, często wypada dać symboliczny napiwek – jednego dolara, jedno euro lub ich odpowiednik. Nieco wyższe kwoty możesz zostawiać sprzątaczkom, chociaż nie musisz. Czysto będzie i tak, co najwyżej ręcznik nie będzie skręcony w wymyślnego zwierzaka. Z wyjątkiem niektórych krajów arabskich raczej nigdzie nie daje się napiwków recepcjonistom. Wszędzie na świecie możesz też dać napiwek taksówkarzom, jeśli poczujesz, że jesteś szczególnie zadowolony z ich usługi. Bardzo rzadko daje się napiwki przedstawicielom innych zawodów związanych z turystyką.

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska
napiwki na wakacjach, fot. freepik

napiwki na wakacjach, fot. freepik

 

Może cię również zainteresować: Lęk przed lotem samolotem – tak sobie z nim łatwo poradzisz

Wirtualna Polska
Wirtualna Polska

Może Cię zainteresować