Zanim opublikujesz w sieci zdjęcie dziecka, musisz obejrzeć ten filmik!

Wiadomo, że pokolenia millenialsów mają zupełnie inną mentalność niż była kilkadziesiąt lat wcześniej, z resztą nie ma co się dziwić, dzisiejsze technologie sprawiają, że chcemy wiedzieć coraz szybciej i w prosty sposób. Poprzez dodawanie różnych informacji na strony internetowe możemy odnaleźć sporo informacji na temat danego państwa, choroby czy celebryty. W taki sam sposób ktoś inny możesz dowiedzieć się czegoś na nasz temat, a co gorsza, na temat naszego dziecka.

Posiadając pociechy chcemy dzielić się ich szczęściem i osiągnięciami, dlatego też często publikujemy ich zdjęcia i filmy z ich udziałem na Instagramie czy Facebooku. Na social mediach często opowiadamy dane zdarzenie, chorobę dziecka czy udany dzień w szkole. Dzielenie się naszymi dziećmi może wydawać się całkowicie nieszkodliwe, ale szczerze, jeśli jesteś rodzicem, koniecznie musisz obejrzeć poniższy filmik.
Zanim opublikujesz zdjęcie lub video ze swoim dzieckiem pomyśl dwa razy!

Prywatność dla dzieci

Właśnie pod takim hasłem rozpoczęła się nowa kampania społeczna, dotycząca prywatności naszych pociech. @KidsForPrivacy jasno pokazuje, że istnieją poważne konsekwencje nadmiernym dzieleniem się w sieci plikami, na których widnieją dzieci.

Biorąc pod uwagę, że wielu z nas dorastało w erze komunikatorów i natychmiastowych wiadomości pojęcie internetowych prześladowców nie jest nam obce. Z pewnością uczysz swoje dziecko (jeśli pozwalasz mu na korzystanie z internetu) aby nigdzie nie publikowało swoich danych, ani nie rozmawiało z obcymi, jednak czy sam lub sama pilnujesz tego co Ty publikujesz w sieci? Kiedy oczekujemy dziecka – publikujemy ciążowe sesje i posty na Facebooku. Po porodzie dodajemy zdjęcia z pociechą, filmy z pierwszymi krokami, spacer, zabawy, kąpiele – dosłownie wszystkie czynności malucha.

Media społecznościowe stały się integralną częścią rodzicielstwa

Nie ma nic złego w cieszeniu się ze wszystkich osiągnięć dziecka i oczywiście dzięki temu inni rodzice zyskują wiedzę na temat tego jak radzić sobie z różnymi problemami. To właśnie w internecie najszybciej uzyskamy wsparcie i porady, a nawet możemy przechować wspomnienia! Jednak social media mają jedną poważną wadę, o której często zapominamy – negliżują nas z prywatności. I to niemal w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dodając zdjęcia dzieci zapominamy jakie mogą być tego konsekwencje w następnych latach.

Takie zagrożenie może przybrać formę wykorzystywania seksualnego oraz pedofilii, dlatego powstała organizacja non-profit, która prowadzi dochodzenia w sprawie wykorzystywania dzieci. W jej szeregach znajdują się policjanci, eksperci ds. medycyny sądowej, prokuratorzy itp. Organizacja działa, aby zatrzymać i skazać jak najwięcej przestępców i pedofilii, którzy kolekcjonują zdjęcia Twoich pociech. Poprzez publikowanie zdjęć dziecka w stroju kąpielowym, podczas wakacji czy korzystania z nocnika narażamy je na ogromne niebezpieczeństwo. Dlatego też zawsze zastanów się dwa razy zanim opublikujesz zdjęcie maleństwa.

Celem kampanii @KidsForPrivacy jest uświadomienie każdego rodzica, że urocze czy śmieszne zdjęcia, zwłaszcza z użyciem konkretnych hasztagów tj. #nakedchild, #bathtimefuntime czy nawet nasze polskie zwroty #czaskąpieli czy #zabawanadmorzem, eksponują dzieci, które mogą stać się celem pedofilów.

Sprawdzaj ustawienia swojej prywatności, zdecyduj się na nie publikowanie zdjęcia ze swoją pociechą lub ustaw profil na portalu społecznościowym na prywatny. Jeśli masz tysiące obserwujących lub znajomych – lepiej zastanów się czy na pewno chcesz, aby widzieli Twoje dziecko podczas kąpieli.

Geolokacja ma znaczenie

Pamiętaj też, że jeśli jestem z dzieckiem w parku lub centrum handlowym, nie warto publikować lokalizacji swojego malucha, to jeszcze bardziej wystawia je na niebezpieczeństwo!

Skoro już wiesz co może się stać, dalej chcesz dodawać zdjęcia swojego dziecka na nocniku?