×

Ludzie, którzy wstawili takie zdjęcia do sieci, bardzo tego żałują. Nie popełniaj ich błędu

Internetowych przestępców przybywa, jak grzybów po deszczu. Niestety, być może w jakimś stopniu związane jest to z faktem, że wielu użytkowników sieci udostępnia w niej swoje dane osobowe, co znacznie ułatwia im „pracę”. Kiedy dowiecie się jakie, będziecie w szoku…

Naprawdę niewiele potrzeba…

Ludzie udostępniają w sieci wiele danych osobowych i nie do końca są świadomi tego, że mogą paść przez to ofiarą przestępstwa. Tym czasem wystarczy naprawdę niewiele, aby zostać np. okradzionym. Tak naprawdę bardziej wprawnym przestępcom, może wystarczyć jedynie nazwisko panieńskie naszej matki, abyśmy stracili pieniądze…

Co internauci udostępniają w sieci?

  • Zdjęcia dowodów osobistych. Brzmi absurdalnie, bo jak można być tak naiwnym, prawda? Niestety, to prawda. Są osoby, które chcą pochwalić się uzyskaniem pełnoletności lub zmianą nazwiska po ślubie i naprawdę robią takie rzeczy… Nawet jeśli rozmażemy nr dowodu czy PESEL (co i tak nie zawsze jest wystarczające, bo i to da się obejść), złodziejom może wystarczyć jedynie nazwisko rodowe czy imiona rodziców, aby zrobić z nich „pożytek”.
  • Prawo jazdy. Ileż to Waszych znajomych chwaliło się na Facebooku lub na Instagramie świeżo zdobytym dokumentem?
  • Legitymacja szkolna/studencka. Na tych dokumentach również znajdują się dane, które nie powinny być udostępniane w Internecie.
  • Mandaty. Są też tacy, którzy chwalą się „zdobyczami” w postaci mandatów. Na nim znajdują się takie dane, jak nr PESEL czy imię ojca. Nawet z tego ostatniego przestępcy potrafią skorzystać.
  • Wyniki Badań. Często możemy zaobserwować, że internauci wrzucają na grupy o zdrowiu wyniki badań swoich lub członków rodziny. Niestety, nadzwyczaj często zapominają o rozmazaniu np. nr PESEL.
  • Karty płatnicze wraz z numerami. Tak, nawet to ludzie potrafią zrobić. Komentować chyba nie trzeba…
  • Bilety Lotnicze. Na biletach lotniczych znajdują się takie informacje jak nr biletu czy rezerwacji, a takżę imię oraz nazwisko. Niektórym wystarczy tylko tyle, aby dostać się do „danych paszportowych”.

Wszystkie te przykłady to zaledwie wierzchołek góry lodowej!

Prawda jest taka, że im mniej udostępniamy o sobie w sieci, tym lepiej. Chodzi tu już nie tylko o nasze dane osobowe, ale także i np. lokalizacje, w których przebywamy najczęściej czy nazwę szkoły, w której uczą się nasze dzieci. Wydaje Wam się, że to niegroźna informacja? Jeśli tak, to przeczytajcie historię pewnej mamy, która przez coś takiego straciła swoją ukochaną córeczkę… Możecie to zrobić tu.

Eksperyment

Kilka dni temu znany bloger, Maciek Budzich, celowo zamieścił w Internecie zdjęcia swojej karty kredytowej wraz z numerem CCV.

Była to przemyślana akcja!

Miała na celu uzmysłowienie Internautom, jak niewiele potrzeba (danych i czasu), aby stracić pieniądze. Karta już po 19 minutach od publikacji została zablokowana. Jednak te kilkanaście minut wystarczyło, aby okraść blogera na prawie 300 złotych. Złodzieje zdążyli wykonać blisko 60 operacji.

Dobrze się zastanów, zanim umieścisz coś w sieci!

Katarzyna

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Fotografka i redaktorka. Miłośniczka ciekawego designu, dobrej muzyki oraz oryginalnych rozwiązań dla domu. Wolne chwile spędza na szukaniu ekologicznych rozwiązań, którymi chce dzielić się z innymi.

Może Cię zainteresować

zamknij