×

Skandynawskie mamy pozwalają dzieciom spać na mrozie. Mądre hartowanie to same korzyści

W krajach skandynawskich rodzice nie boją się mrozów i pozwalają swoim pociechom na zimową drzemkę poza domem.

dziecko
pinterest

Sen na mrozie

Mieszkańcy krajów leżących na północy Europy słyną z dość specyficznego podejścia do wychowania dzieci. Bardzo chętnie pozwalają dzieciom na zimową drzemkę na dworze. W Dani czy Szwecji nikogo nie dziwią wózki ze śpiącymi maluchami ustawione na zewnątrz, kiedy temperatura powietrza spada poniżej 0°C. Można je zobaczyć na balkonach, podwórkach, przed sklepami czy restauracjami. W tym czasie ich rodzice chętnie spędzają czas w kawiarniach. Istnieją nawet specjalne parkingi przeznaczone jedynie dla wózków. 😉

dzieci
pinterest

Pogoda nigdy nie jest zła

Skandynawowie wierzą, że nie ma złej pogody, a są jedynie złe ubrania. Dlatego zimą, bez względu na panującą aurę, fundują dzieciom drzemkę na mrozie. Oczywiście maluchy są ubrane na cebulkę i chronią je wodoodporne śpiwory. Rodzice co jakiś czas sprawdzają ich ciepłotę ciała oraz ogólne samopoczucie.

dziecko
batikandbubbles/instagram

Hartowanie to podstawa

Pomysł „mroźnych drzemek” narodził się w Finlandii na początku XX wieku. Wówczas zmagano się w tym kraju z dużą śmiertelnością wśród niemowląt. Problem rozwiązał pediatra Arvo Ylppo. Zalecił on, aby małe dzieci nie spędzały większości czasu w ciasnych, dusznych i źle wentylowanych pomieszczeniach. Przebywanie w domu sprawiało, że nie były one odporne na wirusy i bakterie oraz cierpiały na krzywicę. Uznał, że maluchy należy od pierwszych miesięcy życia hartować i przyzwyczajać do kapryśnego oraz zmiennego fińskiego klimatu. Jego metody przyniosły zamierzony efekt.

wózki
fyfemma/twitter

Co dają dzieciom drzemki na mrozie?

1. Dłuższy i lepszy sen

Badania fińskich naukowców dowodzą, że dzieci na dworze śpią od 1,5 do 3 godzin. Natomiast w pomieszczeniach od 1 do 2 godzin. Dodatkowo nie mają problemu z zaśnięciem wieczorem, a po zimowej drzemce są bardziej wypoczęte,  mają więcej energii oraz dopisuje im apetyt.

2. Wzmocniona odporność

Chłód wcale nie sprzyja infekcjom. Wręcz przeciwnie: dzieci, które leżakują na mrozie wzmacniają swój układ odpornościowy i zdecydowanie rzadziej chorują.

3. Inwestycja w przyszłość

Harowanie dzieci od pierwszych miesięcy życia przekłada się na ich późniejszą edukację. W związku z tym, że rzadziej zapadają na choroby i nie opuszczają zajęć w szkole.

Jedynym przeciwskazaniem do spania na dworze jest zanieczyszczone powietrze oraz smog.

BONUS

W Kopenhadze nawet zimą mieszkańcy nie rezygnują z transportowania dzieci na rowerze.

rowerzyści
pinterest

Hartujesz zimą swoje dzieci?

Źródła: www.edziecko.pl, brightside.me

Może Cię zainteresować

zamknij