×

Bardzo możliwe, że całowałeś jej usta, choć o tym nie wiesz. Nazwano ją Utopioną z Sekwany

To jedna z najbardziej przedziwnych i złożonych historii. Utopiona z Sekwany, to prawdziwa żyjąca ok. 150 lat temu postać, której usta prawdopodobnie całowałeś, nawet jeśli jesteś kobietą.

njn

Śmierć

Zacznijmy od początku. Dziewczyna o nieznanym nam imieniu urodziła się prawdopodobnie w 1865 r. W wieku 16 lat, mieszkając w Paryżu, w niewyjaśnionych okolicznościach utonęła w Sekwanie, w okolicach słynnego Luwru. Przypuszcza się, że popełniła samobójstwo, ale nie możemy mieć co do tego pewności. Zgodnie z jej ówczesnym obyczajem jej zwłoki wystawiono na widok publiczny, aby ktoś z bliskich mógł ją rozpoznać. Nikt jej jednak nie poznał. I na tym prawdopodobnie jej historia by się skończyła, gdyby nie zaszedł pewien przypadek.

njn

Podarowana wieczność

Gdy zmarła leżała w kostnicy jeden z jej pracowników tak zauroczył się jej twarzą, że postanowił wykonać jej gipsowy odlew. I rzeczywiście jej twarz była niezwykła jak na twarz zmarłej, która utonęła w rzece – wydawała się spokojna i delikatnie uśmiechnięta. Odlewem szybko zainteresowała się paryska bohema artystyczna, a poprzez nią także różne paryskie koła towarzyskie. Postanowiono odlew jej twarzy masowo skopiować i wprowadzić do sprzedaży.

njn

Muza

Odlew twarzy zmarłej 16-latki stał się masowym hitem. Pojawiła się w wielu domach stolicy Francji, a z czasem jej popularność stała się tak wielka, że zdobyła także inne kraje Starego Świata. Dziewczyna dla wielu artystów stała się natchnieniem, a w zamożnych domach popularną ozdobą. I co najlepsze to jeszcze nie był koniec jej kariery.

njn

Uratowany syn

W pierwszej połowie ubiegłego wieku 2-leni syn niejakiego Asmunda Laerdal prawie utonął podczas kąpieli. Mężczyzna wykonał mu być może pierwsza na świecie resuscytację krążeniowo-oddechową (znaną jako RKO), która wyrwała chłopca ze szponów śmierci. Gdy rozeszła się wieść o jego wyczynie, grupa lekarzy zaproponowała mu opracowanie procedury, która pomagałaby ludziom w podobnych przypadkach. Wszyscy zainteresowani zdawali sobie jednak sprawę, że aby się nauczyć procedury ratującej życie ludzie musieliby mieć na czym ćwiczyć.

njn

Fantom

Laerdal był z zawodu producentem zabawek i wpadł na pomysł, że procedury RKO ludzie mogliby się uczyć na fantomie przypominającym dużą lalkę. Pomysł uznano za świetny. Pozostawała tylko kwestia dopracowania szczegółów, m. in. nadania konkretnej twarzy fantomowi, na którym odbywałyby się ćwiczenia. I wtedy Laerdal przypomniał sobie gipsowy odlew Utopionej z Sekwany, który tak jak wielu innych ludzi miał w domu. I tym sposobem wspomniana 16-latka, która zginęła w tragicznych okolicznościach, stała się twarzą fantomu ratującego ludziom życie.

njn

Dziedzictwo

Do dzisiaj część produkowanych fantomów ma twarz Utopionej z Sekwany. Niestety dzieje się tak coraz rzadziej, większość firm wybiera bowiem chętniej pozbawioną osobowości, bardziej „neutralną” twarz, która nikogo konkretnego nie przypomina. Niemniej dziewczyna, która 150 lat temu utonęła w zimnych wodach Sekwany pewnie byłaby mocno zaskoczona, gdyby wiedziała jak niezwykle bogate pozostawiła po sobie dziedzictwo.

njn

Mieliście w szkole zajęcia na fantomie? Jaką miał twarz?

Źródła: nauka.rocks

Może Cię zainteresować

zamknij