×

Zielona strzałka. Szacuje się, że 90% Polaków źle z niej korzysta, bo nie zna przepisów

Zielona strzałka to rzecz, która – o dziwo – budzi wiele kontrowersji. Większość Polaków nadużywa jej i korzysta z niej w sposób, za który powinni dostać mandat. Ciekawi jesteśmy, czy nasi czytelnicy zaliczają się do tej grupy.

instacarnews/instagram

Nic nie jest na zawsze

Raz po raz pojawiają się ze strony pojedynczych przedstawicieli prawa propozycje, żeby zieloną strzałkę zlikwidować. Jeśli wydaje Ci się to niemożliwym i absurdalnym pomysłem, to przypomnimy tylko, że w 2003 r. ówczesna rządząca ekipa na krótko zlikwidowała zieloną strzałkę. Właśnie dlatego, że większość Polaków nadużywa jej do łamania zasad postępowania na drodze.

pawel_rzezniczek/instagram

„Ale komu to szkodzi…”

Każdy domyśla się o jakiego typu nadużycie chodzi – mając czerwone światło i zieloną strzałkę, należy najpierw się zatrzymać przed sygnalizatorem, a potem dopiero można zadecydować czy jedziemy, bo pozwala na to sytuacja, czy czekamy i stoimy. Większość Polaków jednak się nie zatrzymuje i po prostu kontynuuje jazdę, co czasem kończy się tragicznie.

karoldrapski/instagram

„Płać pan!”

Niezatrzymanie się na zielonej strzałce w teorii oznacza tyle, co przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle. Za to obecnie grozi mandat, najczęściej w wysokości nawet 500 zł. Ale oprócz zatrzymania się, jesteśmy zobowiązani także sprawdzić, czy nikogo nie ma na przejściu dla pieszych.

madziaa1026/instagram

Skręt nie tylko w prawo

Jako ciekawostkę warto na końcu wspomnieć, że w przepisach jest zapis, który dzięki zielonej strzałce umożliwia warunkowy skręt w lewo, a nie w prawo. Ale w praktyce trudno chyba znaleźć w Polsce skrzyżowanie, gdzie by było to wprowadzone (Wy takie znacie? Podzielcie się w komentarzach na naszym Fb, jeśli tak).

Może Cię zainteresować

zamknij