Przestała odbierać telefony od matki. "Moje życie nie jest już polem bitwy"
"Za gruba, za chuda, brzydka, mało inteligentna" - takie słowa były na porządku dziennym w domu Mai, która przeżyła prawdziwy horror pod dachem matki. Rodzicielka uważała ją za życiowy błąd i starała się z niej zrobić idealną laleczkę. Podczas gdy inni chwalili jej wyczyny, matka wytykała błędy i patrzyła z pogardą. W pewnym momencie czara goryczy się przelała.