Byłam u teściowej i zauważyłam, że mrozi obierki. Gdy poznałam powód, też tak robię
Obierki po ziemniakach to niechciany odpad, który najczęściej ląduje w koszu. W domu mojej teściowej chowa się je do papierowej torby i znosi do piwnicy. Kiedy zdradziła mi swój sekret, sama zaczęłam tak robić. To właśnie dzięki nim moje krzaki malin uginają się pod owocami.