Synowa zabroniła wnusi mówić do mnie "babciu". Syn prosi, bym nie robiła afery
Otwarty konflikt między teściową a synową nie powinien wpływać na dzieci czy męża. Okazuje się, że zarówno jedna jak i druga strona prowokują niepotrzebne sytuacje, przez które cierpi cała rodzina. Pewna starsza kobieta żali się na to, że widzi swoją wnuczkę jedynie raz w miesiącu, a synowa zabrania jej mówić do niej "babciu". Która strona ma rację?