Właśnie powiesiłeś świeżo wyprane i wyprasowane zasłony, które miały dopełnić wystrój wnętrza i stworzyć w nim klimatyczną i przytulną atmosferę. Po skończonej pracy okazuje się jednak, że patrząc na nie wcale nie napawasz się spokojem, a stajesz się zirytowany. To wszystko przez to, że wcale nie wyglądają tak schludnie, jak powinny – układają się krzywo, a marszczenia to losowe „wybryki” zamiast starannych i symetrycznych upięć. Co poszło nie tak? Pewnie zapomniałeś o pewnym małym „dodatku”…
Jak równo powiesić zasłony?
Ten trik przyda się szczególnie w przypadku tych ciężkich zasłon, które trudno jest ułożyć równo. Jeśli jej nie masz - nie musisz wszywać w nie specjalnej taśmy. To byłby zbędny wydatek. Zamiast tego zbierz trochę… rolek po papierze toaletowym lub ręcznikach papierowych! Przecież i tak używasz tych produktów na bieżąco, a szkoda wyrzucać tak przydatny gadżet do układania zasłon!
Rolki po papierze mają idealną wysokość, a te po ręcznikach potnij tak, aby były równe długości tych poprzednich.
Jak powiesić zasłony na przelotkach? Dalej już pójdzie bardzo prosto!
Nawlekaj na karnisz najpierw jedno „oczko” zasłony, a następnie jedną przygotowaną rolkę. I ponownie – jedno „oczko” i jedną rolkę, aż do końca.
Rolki zadbają o to, by zasłony przesuwały się w równych odstępach, co zapewni ich idealnie równe ułożenie! A przecież materiał jest na tyle gruby, że absolutnie nie ma szans, aby prześwitywały.
Największą zaletą tego patentu (w porównaniu do niestabilnej taśmy) jest to, że możesz rozsuwać i zasuwać zasłony nawet kilka razy dziennie, a one i tak za każdym razem będą miały idealnie równo rozmieszczone zmarszczenia!