Modna kolej
Kraj Kwitnącej Wiśni jest państwem, gdzie kolej jest niezwykle popularna. Na co dzień przemieszcza się nią mnóstwo ludzi, to bardzo szybki i wygodny środek transportu w tym wyspiarskim, górzystym kraju. W efekcie znajduje się tam 45 z 51 najbardziej ruchliwych stacji na świecie.
Dla każdego coś miłego
Japończycy na co dzień poruszają się całą gamą różnych typów pociągów, ale jednym z najciekawszych, którymi podróżują jest Sunrise Express. To japoński pociąg nocny, który pędzi przez kilka najważniejszych miast tego kraju (po drodze rozdziela się na 2 osobne składy). Krajobrazy na jego trasie są imponujące, ale nie tylko tym zadziwia - ma aż 6 rodzajów miejsc noclegowych, które wyglądają zupełnie inaczej niż te znane nam w Polsce.
"Na bogato"
Single Deluxe, czyli klasa A, wygląda jak przytulny, stylowy pokój dla jednej osoby. Obok łóżka znajduje się stół z krzesłem i osobista umywalka.
Jest nawet sterowanie oświetleniem i radiem, a pasażer dostaje kapcie, szlafrok i zestaw kosmetyków. I co może ważne: korzystanie z tych przedziałów zapewnia swobodny dostęp do prysznica (o tym za chwilę).
Kuga's Travel / youtube[/caption]
Klasa B, ale wcale nie biedniej
Pozostałe typy zakwaterowania należą do klasy B: Sunrise Twin, Single Twin, Single i Solo. Przeznaczone są dla jednej lub dwóch osób. Nie oznacza to, że te typy są znacznie gorsze niż pierwsza klasa. Wnętrza mają duszę, są wygodne i oczywiście można zamknąć je od środka i przyjemnie spędzić czas z przyjaciółmi.
Wisienka na torcie - Nobinobi
Najniższą klasą jest Nobinobi i szczerze mówiąc oferuje ona chyba najciekawsze doświadczenie podróżne (przynajmniej dla nas, Europejczyków).
Każdy pasażer dostaje tutaj pojedynczą "leżankę", w której można się poczuć co prawda nieco klaustrofobicznie, ale zarazem jest wygodna i wystarczająco długa, aby się w niej wyciągnąć. No i przede wszystkim bardzo przypomina atmosferą słynne japońskie hotele kapsułkowe i charakterystyczny dla tego kraju minimalizm.
"Masz 6 minut!"
W pociągu są oczywiście również toalety, automaty z napojami i kabiny dla palących. Jednak najciekawszym elementem są kabiny prysznicowe.
Niby nie ma w nich nic niezwykłego, gdyby nie to, że za wzięcie prysznica trzeba osobno zapłacić (o ile się nie podróżuje w najwyższej klasie) i na kąpiel ma się dokładnie 6 minut (odliczanie jest wyświetlane na zegarze). Po tym czasie woda po prostu przestaje lecieć i jeśli ktoś się nie wyrobił, to może skończyć cały jeszcze w mydlinach.
Kuga's Travel / youtube[/caption]
Chcielibyście, aby i u nas jeździły takie pociągi, czy może jednak nasze rodzime PKP jest Waszym zdaniem lepsze?