Ukryta funkcja okien, która ma wpływ na wilgoć w domu. Mało kto z niej umie korzystać
Problem ten wychodzi na światło dzienne wraz z pojawieniem się niskich temperatur. Jesień i zima to czas, kiedy nieodzowne w naszych domach staje się ogrzewanie. Zdarza się, że zauważamy wtedy, że pranie nie chce schnąć, że na oknach skrapla się para, że w różnych miejscach widać wykwity pleśni. Powinna nam się wtedy w głowach zapalić czerwona lampka – to najwyższa pora, aby skontrolować wentylację, ponieważ to fundamentalne oznaki tego, że mamy wilgoć w domu!
W tym okresie nie chcesz, aby uciekało przez nie ciepło, więc przez większość czasu masz je zamknięte. To całkiem zrozumiałe – zwłaszcza w dobie oszczędności. Jednak przez tę utrudnioną wymianę powietrza, w pomieszczeniach maleje poziom tlenu (przez co pewnie jesteś senny i zmęczony), wzrasta poziom wilgoci, a wirusy i bakterie mają pełne pole do popisu – atakują na potęgę. To wszystko nie wpływa dobrze ani na Twoje zdrowie, ani na kondycję Twojego budynku mieszkalnego.
house wall near the window with some water stain show peeling paint
Wilgoć w domu – co robić?
Aby pozbyć się wilgoci z domu, konieczne jest prawidłowe działanie wentylacji. To zaś ma miejsce tylko wtedy, kiedy ma ona dopływ powietrza z zewnątrz, co jednak jest utrudnione przez szczelne okna. Mamy tu więc dwie strony medalu – owszem, ciepło nie ucieka, ale też przez to, że zimne powietrze nie dostaje się do środka, wentylacja przestaje działać tak, jak powinna.
Jak temu zaradzić? Jak najszybciej trzeba zdjąć wszystkie zasłonki z kratek wentylacyjnych oraz rozszczelnić okna.
Skorzystaj z funkcji, jaką dają Ci Twoje okna!
Mają one wbudowaną funkcję mikrowentylacji. Aby ją wykorzystać i rozszczelnić okna, należy:
Ustawić klamkę prostopadle – pod kątem 90 stopni – w stosunku do sufitu. Zupełnie tak, jak przy ich otwieraniu (jednak w tym przypadku przez cały czas dociskaj okno do futryny).
Przekręcić ją w górę o połowę pełnego kąta. Da się od razu poczuć, że okno przestało szczelnie przylegać do futryny, ale też się nie otwarło – to właśnie ten moment, kiedy zaczyna działać mikrowentylacja. Ta mała szczelina umożliwia wymianę powietrza, ale nie jest na tyle duża, abyś miał przez nią jakieś większe straty.
Bezwzględnie pamiętaj o tym, że pomimo wykorzystania tej funkcji okien, nie wolno zaniedbywać regularnego wietrzenia pomieszczeń! Oszczędność na ogrzewaniu nie może przysłonić Ci dbania o własne zdrowie!