To fałszerstwo na szeroką skalę! Nawet co drugie opakowanie zawiera podrobioną przyprawę! Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że po przygotowaniu domowej pizzy jej smak finalnie pozostawiał wiele do życzenia? A przecież zrobiłeś wszystko tak, jak trzeba – wedle sprawdzonego przepisu. Co mogło pójść nie tak? Podrabiane oregano - bardzo możliwe, że wina leżała właśnie po jego stronie…
Oregano to najczęściej podrabiana przyprawa!
Jak podaje Komisja Europejska (i potwierdzają to badania przeprowadzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) – oprócz lebiodki pospolitej – w opakowaniach z tą przyprawą znaleziono również inne rośliny. Czym przyprawiamy danie, myśląc, że stosujemy oregano? Liśćmi borówki, czerwonej i czarnej porzeczki, żurawiny i innych. Nie dziwne więc, że nie udaje nam się osiągnąć właściwego aromatu potrawy!
Po czym rozpoznać sfałszowane oregano?
O tym, czy masz do czynienia z czystą przyprawą, czy też z mieszaniną różnych roślin, dowiesz się już po otwarciu opakowania. Jeśli poczujesz silną i charakterystyczną woń lebiodki – to oryginał. W przeciwnym razie – oregano zostało „wzbogacone” innymi dodatkami.
Tylko mocny zapach aromatycznego zioła gwarantuje, że w torebce nie znajdziemy suchych bezzapachowych i bezsmakowych wiórek.
Jeśli nadal nie masz pewności, skontroluj ilość drobnego pyłu w torebce – im go więcej, tym większe prawdopodobieństwo, że przyprawa to podróbka.
Jak uchronić się przed kupnem fałszywych przypraw?
Aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto i zawsze kupować prawdziwe oregano – najlepiej wybieraj te świeże. Niektóre większe markety oferują zakup małych krzaczków, które gwarantują faktyczną i silną woń lebiodki oraz intensywniejszy smak potrawy.
Wybieraj przyprawy w całości, nie mielone – nawet do tak popularnego pieprzu czarnego producenci dodają sztuczne barwniki, węgiel, talk, czy sproszkowaną kredę!