100-letni neurolog został nagrodzony tytułem „najstarszego praktykującego lekarza na świecie”!
Howard Tucker związany jest z medycyną aż 75 lat! Snuje wnioski, że to właśnie aktywność zawodowa dała mu wigor i energię do życia. Radzi seniorom, żeby nawet po przejściu na emeryturę mieli coś, dzięki czemu będą mogli się spełniać. Nawet najprostsze czy najnudniejsze hobby będzie motywować do działania i pielęgnowania zainteresowań. Sam jednak oświadcza, że na emeryturę przechodzić wcale nie zamierza. Chce jak najdłużej oddawać się swojej pasji.
Szanuje swoje zdrowie i wie, że nie może się przemęczać. Dlatego nie przyjmuje już pacjentów, ale cały czas uczy młodych lekarzy zawodu, dzieli się z nimi swoją wiedzą i doświadczeniem. Jest dla nich największą inspiracją i mentorem.
Dożył sędziwego wieku – ma już 100 lat! Nie odmawia sobie lampki dobrego trunku
Najstarszy lekarz świata radzi, aby we wszystkim znaleźć złoty środek. W miarę możliwości pamiętać o aktywności ruchowej, ćwiczyć umysł i pozwalać sobie na drobne przyjemności. Mężczyzna nigdy nie sięgnął po papierosa, ale wprost mówi, że lubi uraczyć się „dobrym Martini”. Stara się optymistycznie patrzeć na życie i nawet przez myśl nie przechodzi mu wizja śmierci. Czyżby jego długowieczność miała źródło w sile podświadomości?
Tucker jest też od 65 lat szczęśliwym i spełnionym mężem. A przecież żartuje się, że długie małżeństwo jest tak emocjonujące, że skraca życie… ?
Jeśli zainteresował Cię sekret długowieczności najstarszego lekarza, to przeczytaj również o kobiecie, która unikała mężczyzn, a dożyła aż 109 lat!