Jak zapobiegać zarazie ziemniaka?
1. Nie uprawiaj pomidorów w sąsiedztwie ziemniaczanych zagonów. Chorobotwórcze zarodniki zwykle w pierwszej kolejności atakują kartofle, a potem, w szybkim tempie, przenoszą się właśnie na pomidory.
2. Podlewaj pomidory w taki sposób, aby nie moczyć ich liści.
3. Na plantację wybierz miejsce oddalone od zbiorników wodnych. Dobrze, aby nie znajdowało się w zagłębieniu terenu, gdyż taka ekspozycja sprzyja osiadaniu mgły.
4. Krzaki zasadź w odpowiedniej odległości od siebie (nie powinny się stykać). Dzięki temu będą miały dużo słońca, a między liśćmi nie będzie gromadziła się wilgoć.
5. Kiedy pomidory zaczną owocować, usuń dolne liście.
6. Możesz wybrać odmiany mniej podatne na zarazę. Należą do nich m.in.: Jaga, Koralik, New Yorker, Atol czy inne najwcześniejsze odmiany. Nie zagwarantuje to, że pomidory nigdy nie zachorują, ale ryzyko będzie mniejsze. A bardzo wczesne odmiany kończą owocować zanim choroba pojawi się w okolicy.
7. Podczas wzrostu stale obserwuj krzaki i od razu usuwaj zainfekowane części. Najlepiej będzie jeśli je spalisz, aby nie roznosić zarodników. W miejscu, gdzie znajdowała się chora roślina, nie sadź ponownie pomidorów ani ziemniaków. Istnieje ryzyko, że chorobotwórcze zarodniki przetrwają zimę i zaatakują ponownie wraz z nadejściem ciepłych dni.
8. Jeżeli uprawiasz pomidory w tunelach, pod osłonami, to zadbaj o stały dopływ powietrza. Konieczne będzie regularne wietrzenie.
9. Ciekawy sposobem będzie wbicie w łodygę miedzianego drucika. Zrób to z chwilą pojawienia się pierwszych owoców. Jony miedzi rozejdą się z sokami po całej sadzonce i zwyczajnie zwalczają groźne zarodniki. Drucik nie może być lakierowany!
Jak chronić pomidory przed zarazą naturalnymi opryskami?
W uprawie pomidorów zdecydowanie postaw na profilaktykę. Naturalne opryski należy wykonywać jeszcze przed pojawieniem się choroby. Zapobiegają one zarazie ziemniaka, która rozprzestrzenia się niezwykle szybko. I jak już zaatakuje nasze sadzonki pomidorów, wówczas trzeba będzie sięgnąć po chemiczne środki ochrony roślin.
1. Przygotuj gnojówkę ze skrzypu (tak wiem, nazwa nie brzmi zbyt atrakcyjnie;). Susz (100 g) lub świeże liście (500 g) zalej wodą (ok. 5 l) i odstaw (najlepiej w miejsce lekko zacienione) na ok. 3-4 tygodnie. Jeśli jest bardzo ciepło, gnojówka będzie gotowa szybciej. Kiedy liście zaczną odrywać się od łodyg, to znak, że preparat jest gotowy. Rozcieńcz go w proporcji 1:5 i opryskuj pomidory. Zawarty w nim krzem wzmocni rośliny. Możesz też zrobić gnojówkę z pokrzywy do pomidorów.
2. Z kuchennej szuflady wyciągnij klasyczną sodę oczyszczoną. Do jednego litra wody wsyp jedną łyżeczkę specyfiku i spryskaj pomidory. Pamiętaj, aby tę czynność wykonywać tylko i wyłącznie rano. Dzięki temu ochronisz liście przed destrukcyjnym działaniem słońca. Taki oprysk powtarzaj co dwa tygodnie oraz po każdych opadach deszczu.
3. Zrób wyciąg z czosnku. Pokrój 3-4 ząbki, zalej wodą i odstaw w ciepłe miejsce na cały dzień. Po 24 godzinach oprysk jest gotowy. Rozrób do jeszcze z wodą (proporcja: pół na pół) i rozpylaj na sadzonkach.
4. Do oprysków możesz także użyć drożdży piekarskich. Jedną kostkę rozpuść w 10 l wody, poczekaj godziną i przystąp do pracy. Takim roztworem traktuj pomidory raz w tygodniu.
5. Przepisów na naturalne opryski jest naprawdę sporo. Do tego celu można wykorzystać także wywar z cebuli, pokrzywy czy zwyczajne mleko.