Obłędny pasaż w stolicy Holandii! Przeniesie każdego w niezwykły świat amsterdamskich kanałów
Z sufitów i ścian zerkają przedziwne, wielgachne tygrysy, kuse nimfy wodne i rozdziawiające w zdziwieniu gęby ryby. Całość kolorystycznie utrzymana jest w morskim klimacie i można się poczuć, jak by się stąpało po dnie oceanu, albo pośrodku mocno odrealnionego snu. Tak prezentuje się najnowsza atrakcja Amsterdamu.
Surrealistyczny Beurspassage znajduje się w centrum miasta, a natchnąć do jego stworzenia artystów miały liczne kanały wodne, którymi poprzecinana jest stolica Holandii. Pomysłodawcami jest dwójka miejscowych - Hans van Benthem i Iris Roskam i nikt specjalnie nie kryje się z tym, że miejsce to zostało urządzone specjalnie po to, by odwiedzali je turyści i rozdziawiali szeroko buzie ze zdziwienia.
Na sam sufit, który układa się w barwną mozaikę, zużyto ponad 1 milion drobnych kamyczków. Spora atrakcją są lampy w stylu Tiffanego, wykonane z zielonkawego szkła, swoim kształtem mają przypominać rożek z frytkami i śledzie, które kojarzą się mocno z miejscowymi przysmakami. Ale najbardziej zaskakują śliczne, złocone kandelabry oświetlające cały pasaż - wykonane zostały ze starych części rowerowych. Wszystko to razem sprawia, że to miejsce bardzo mocno odróżnia się od innych atrakcji miasta, a zarazem świetnie się symbolicznie w nie wpisuje.
Zaskakujące są inspiracje, które Hansa i Iris wykorzystali do stworzenia bajkowego pasażu, ponieważ w pierwszym rzędzie wymieniają oni... miejsca kultu religijnego, takie jak sanktuarium Matki Bożej w Lourdes i charakterystyczny "szkieletowy" kościół w Kutna Hora, w Czechach. Para artystów wspomina także, że od zawsze zachwycały ich słynne na cały świat stacje metra w Moskwie, dlatego miejsce, które stworzyli miało być spełnieniem ich marzenia o stworzeniu podobnej w klimacie przestrzeni. Całość przeniknięta jest klimatem Secesji i Art Deco.
Złociste kandelabry nadają temu miejscu mnóstwo klimatu