Wyjątkowe 5 zł
Jak się pewnie domyślasz niekoniecznie chodzi o pierwszą lepszą 5 zł z naszego portfela. W tym przypadku chodzi o bardzo konkretną, dość starą monetę 5 zł, której wyprodukowano tylko 25 sztuk. Jest to pięciozłotówka pochodząca z 1932 r. Na pierwszy rzut oka ta wersja starej polskiej 5 zł nie wygląda jakoś szczególnie specjalnie. Rewers jest taki sam jak na praktycznie każdej monecie o tym nominale sprzed II WŚ.
Awers jest dość ładny, bo widnieje na nim bogini zwycięstwa Nike. Ale też nie jest to jakieś wyjątkowe dzieło sztuki. Kluczowe jest natomiast to, że tych monet wyprodukowano tylko 25 sztuk. Najbogatsi polscy kolekcjonerzy chcą się po prostu móc pochwalić wśród swoich monet czymś tak niezwykle rzadkim.
A co z monetami z PRL? Da się na nich zarobić?
Co do monet z PRL to mogą one też być warte poważne pieniądze. Ile dokładnie? To już zależy od tego, czy są w jakimkolwiek stopniu unikatowe - czyli czy wyprodukowano jedynie jakąś ograniczoną liczbę sztuk. Jeśli tak, to taka moneta może też być cenna. Zasada jest prosta: czym rzadszy okaz, tym wyższa jego cena. Kolekcjonerzy w tej dziedzinie są troszeczkę jak - mówiąc z przymrużeniem oka - nasze dziewczyny w towarzystwie (nie)lubianych sąsiadek. Zbierają rzadkie i wyjątkowe rzeczy nie tylko po to by je dla siebie mieć. Ale by i móc się pochwalić przed sobą nawzajem swoimi wyszukanymi zbiorami. I każdy z nich chce mieć w swojej kolekcji coś wyjątkowego. Coś, czego nie ma nikt inny.
Aby sprzedaż starej monety była dla nas jak najbardziej opłacalna, warto to zrobić poprzez pośrednictwo wyspecjalizowanych domów aukcyjnych. W Polsce istnieje kilka takich, które cieszą się największym zainteresowaniem zamożnych kolekcjonerów. Wystarczy użyć wyszukiwarki Google, albo popytać na forach pasjonatów. Po chwili będziemy w stanie zidentyfikować najpopularniejsze miejsca.