Dlaczego odkrycie aperiodycznego monotylu jest takim ważnym osiągnięciem?
Na razie spowodował on wybuch entuzjazmu głównie wśród ludzi, którzy całe życie ślęczą nad jakimiś niezrozumiałymi dla nas, zwykłych śmiertelników, wzorkami i formułami. Aperiodyczny monotyl może mieć bardzo dużo praktycznych zastosowań. Chociażby w tym, jakiego kształtu będą w najbliższej przyszłości płytki i inne materiały, które kładziemy na ścianach i podłogach. Na pewno kluczowe jest to, że można zapełnić nim dowolną powierzchnię, niezależnie od jej kształtu. I to w ten sposób, by wszystkie płytki były podobne do siebie, a jednak żadna nie była taka sama. To oznacza prawdopodobnie mnóstwo możliwości w dziedzinie designu, dla tych, którzy naprawdę będą chcieli mieć coś wyjątkowego.
To jak się prezentują w praktyce aperiodyczne monotyle można zobaczyć na nagraniu:
Czym właściwie jest ten aperiodyczny monotyl?
Niektórzy już teraz nazywają go "einsteinem". Co prawda nie dlatego, że ma on coś wspólnego z jednym z największych naukowców poprzedniego wieku, ale dlatego, że kształt ten podobny jest do kamienia. A "ein stein" po niemiecku znaczy po prostu "kamień". I zdaniem matematyków jest to taki specyficzny kamień, który wszędzie pasuje, jeżeli rozdrobnimy go na wiele podobnych do siebie, ale nie takich samych małych kamyków. Z tego samego powodu inni nazywają go kapeluszem, bo jest w stanie pokryć wszystko.
Z punktu widzenia "zwykłego śmiertelnika" aperiodyczny monotyl wygląda po prostu dziwacznie. To 13-boczny wielokąt, który może kojarzyć się z zakręconym fidget spinnerem - zabawką, która była popularna kilka lat temu wśród młodych ludzi. Dla fachowców to coś, czego poszukiwano już od 1973 r. i aż do niedawna pozostawało poza ich zasięgiem. Ciekawostką jest, że kształt ten ostatecznie odkrył matematyk-amator, David Smith, który sam siebie nazywa "pomysłowym majsterkowiczem kształtów".
Może cię również zainteresować: Dzięki prostemu równaniu obliczysz, o której godzinie kłaść się spać To czysta matematyka