Francuzki od zawsze były stawiane za wzór piękna i elegancji. Fakt, że nie myją rano twarzy, jest dla wielu kobiet z innych krajów sporym zaskoczeniem. Wyjaśniamy, dlaczego mieszkanki Paryża i okolic zrezygnowały z tego porannego rytuału i czym go zastąpiły.
Dlaczego Francuzki nie myją twarzy?
Mycie twarzy to jedna z pierwszych rzeczy, które robimy po przebudzeniu. Francuzki już dawno z tego zrezygnowały, ponieważ wiedzą coś, z czego wiele kobiet nie zdaje sobie jeszcze sprawy. Jak przekonują, poranne szorowanie twarzy żelem lub pianką jest szkodliwe. Taki zabieg zmywa warstwę sebum, którą skóra wytworzyła w nocy. Cera pozbawiona warstwy hydrolipidowej jest bardziej podatna na zanieczyszczenia i działanie bakterii. Poza tym woda, w szczególności twarda, przesusza skórę. To z kolei przyspiesza proces jej starzenia i powstawania zmarszczek. W efekcie cera jest w coraz gorszej kondycji, a twarz wygląda na zmęczoną i zmatowiałą. Francuzki, chcąc wyglądać pięknie i młodo przez długi czas, zrezygnowały z pianek i żeli myjących. Nie oznacza to jednak, że w ogóle wykreśliły poranną pielęgnację ze swojego życia.
Jak wygląda poranna pielęgnacja twarzy we Francji?
Wiesz już, dlaczego Francuzki nie myją twarzy. Czas zdradzić, jak wobec tego dbają rano o swoją cerę. Po przebudzeniu stosują jeden z naturalnych kosmetyków:
- wodę termalną,
- wodę różaną,
- mineralny tonik,
- wodę piękności (w zależności od producenta ma różny skład, ale zwykle zawiera wyciągi z kwiatów lub oleje).
Jak dbać o twarz na francuską modłę?
Jeśli chcesz wziąć przykład z Francuzek i całkowicie zrezygnować z mycia twarzy, musisz pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim dobierz odpowiedni kosmetyk, by spryskiwać nim rano skórę. Wykonując zabieg, nie dopuszczaj do tego, by preparat wysechł. Po naniesieniu go odczekaj chwilę, a następnie delikatnie przyciśnij do twarzy chusteczkę. W ten sposób osuszysz skórę, jednocześnie chroniąc ją przed efektem suchości i ściągnięcia.