Czasopismo "Scientific Reports" przeprowadziło szereg wywiadów z właścicielami kotów. Zadawano im różne pytania, lecz jedno było szczególnie frapujące i skłoniło do głębszych przemyśleń. Otóż padało stwierdzenie, że kotów nie trzeba niczego uczyć. Przykładem jest sztuka aportowania, jaką wpaja się psu już od szczeniaka. Zdaniem właścicieli kotów, czworonogi potrafią to robić instynktownie i nie trzeba ich tego uczyć. Niemniej nie zawsze robią to, co im każemy. Dlaczego? Cóż, po prostu nie są zainteresowane.
Koty nie potrzebują specjalnego treningu, bo większość przychodzi im instynktownie
Często pada stwierdzenie, że nauka pewnych zachowań u kota to prawdziwe wyzwanie. Te czworonogi same decydują, czy mają ochotę aportować, robić sztuczki czy przebywać z właścicielem. To nie problem z socjalizacją, a ich twardy charakter, który nie podda się naciskowi ze strony właściciela. Ankietowani informują, że ich koty aportują do 10 razy w miesiącu. Ponad połowa przynosi właścicielowi przedmiot i czeka, by dalej się z nimi bawił. Co ciekawe, niektórzy stwierdzają, że 60 proc. kotów jest w stanie aportować już jako małe kociaki (poniżej pierwszego roku życia).
Koty lubią i chcą aportować, lecz musi się to odbywać na ich zasadach. Zazwyczaj to one inicjują zabawę, a gdy już mają dość, porzucają zabawkę i się oddalają. Jeśli będziesz je zmuszać, nie będą chętne do zabawy. To one są panami i narzucanie im jakichś reguł jest zupełnie bez sensu, gdyż istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że je zaakceptują.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pomysły na skuteczne pranie
Czym lubią się bawić koty?
Wszystko, co się turla, szeleści i błyszczy, przyciąga kota jak magnes. Wystarczy zwykła kulka papieru, by kociak turlał ją przez kilkadziesiąt minut po całym domu. Do aportowania najlepiej wybierać małe, miękkie przedmioty, które zmieszczą się do pyszczka kota. Większe będą dla niego niekomfortowe, a jak wiadomo, kot nie lubi się męczyć, więc odrzuci zabawkę.
Wielu właścicieli przyznaje, że ma ze swoim kotem określoną rutynę. Dla przykładu, gdy nadchodzi wieczór, człowiek kładzie zabawkę na poduszce i tym samym sygnalizuje, że jest gotowy do aportowania. Dzięki temu zwierzak dostaje jasne sygnały, dzięki którym może ocenić sytuacje. Nie oznacza to, że kot zawsze będzie chętny na zabawę. Jak wspominaliśmy, jest to zależne od jego humoru.
Źródło: "national-geographic.pl"