NewsyStworzyli "numer 112 dla zwierząt". Na razie działa w jednym województwie

Stworzyli "numer 112 dla zwierząt". Na razie działa w jednym województwie

Kobieta trzyma trzy szczeniaki
Kobieta trzyma trzy szczeniaki
Źródło zdjęć: © Getty Images | Schon

15.11.2023 10:08

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Aplikacja Animal Helper ma zostać nową linią 112 dla zwierząt. Pierwsza wersja testowa będzie czynna wyłącznie w województwie pomorskim. Jej twórcy mają nadzieję, że projekt przyniesie dużo pozytywnych zmian. Numer alarmowy dla zwierząt to przełom, który ma pomóc naszym czworonożnym towarzyszom.

Wiele osób zapyta skąd pomysł na uruchomienie takiej aplikacji. Do jej stworzenia przyczyniło się kilku ludzi, którzy zapragnęli zrobić coś dla zwierząt. Mowa tutaj o fundacji Psia Krew oraz dwóch działaczach — Adam Van Bendler (znany stand-upera) i Paweł Geberta (biegły sądowy z zakresu ochrony i dobrostanu zwierząt). Owoc ich pracy został uruchomiony z dniem 8 listopada i działa w wersji pilotażowej na północy kraju.

Animal Helper, czyli aplikacja ratująca życie zwierząt

Kiedy zwierzęciu dzieje się krzywda, większość z nas nie wie, co zrobić w takiej sytuacji. Dzwonić na policję, straż pożarną czy miejską? Każda z tych instytucji ma inne zadania, a zwierzaki nie są na ich liście priorytetów. Twórcy powyższej aplikacji mieli na celu stworzenie programu, dzięki któremu ludzie będą wiedzieć, gdzie się zgłosić, gdy nastanie taka potrzeba.

Głaskanie bezdomnego kota
Głaskanie bezdomnego kota© Freepik | victoriadunn

Aplikacja ma polegać na jednym systemie, w którym obieg informacji ma na celu powiadomienie odpowiednich służb oraz organizacji charytatywnych. Używamy go w każdym momencie, gdy widzimy, że zwierzęciu dzieje się krzywda. Podstawowe założenie aplikacji to "szybkie działanie, profesjonalna pomoc i dostęp dla każdego". Animal Helper ma odmienić ratowanie zwierząt, poprzez ułatwienie dostępu do odpowiednich służb.

Niestety nasz kraj nie oferuje numeru alarmowego dla zwierząt, a ludzie działający na własną rękę często spotykają się z niepowodzeniem. Dodatkowo warto wspomnieć o ryzyku ze strony oprawcy zwierzęcia. Aplikacja będzie działać całkowicie anonimowo, dlatego nie należy się bać konsekwencji z podejmowanych działań.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pomoc dla zwierząt już ruszyła

Obecnie telefon działa jedynie w województwie pomorskim, gdzie znajduje się siedziba całej drużyny. Do pracy powołano aż 15 osób, które będą funkcjonować w trybie trzyzmianowym. Początkowo na zmianie będą dwie osoby.

Zgłaszający naruszenie będzie mieć dwie możliwości: kontakt telefoniczny lub wypełnienie formularza. Druga forma jest nieco bardziej pożądana, gdyż można dokładnie opisać, co się stało, a także zamieścić dowody w postaci zdjęć i nagrań, które mogą pomóc w ukaraniu sprawcy. Operatorzy na zmianie będą zobligowani do podjęcia jak najszybszej interwencji w sprawie i wysłania odpowiednich służb na miejsce zdarzenia. Od samego początku zdarzenia koordynator kontroluje wszystkie kroki, wdraża nowe rozwiązania i prowadzi kartotekę, w której zapisane są działania podjęte w danej sprawie.

Pracownicy numeru alarmowego
Pracownicy numeru alarmowego© Freepik | freepik

Aplikacja nie powstałaby bez udziału i pomocy społeczeństwa. Na jej uruchomienie zebrano ponad 117 tys. złotych od przypadkowych ofiarodawców. Nie ma w tym udziału rządu. Aplikacja szuka partnerów oraz sponsorów, którzy wesprą inicjatywę. Dzięki środkom aplikacja będzie dostępna również w innych województwach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także