NewsyWydali fortunę na gigantyczną rybę. Nie skąpili, bo chodziło o tradycję

Wydali fortunę na gigantyczną rybę. Nie skąpili, bo chodziło o tradycję

Na targu rybnym w Tokio sprzedano tuńczyka za miliony.
Na targu rybnym w Tokio sprzedano tuńczyka za miliony.
Źródło zdjęć: © Getty Images | &#169 Eitan Simanor

11.01.2024 14:49

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jak myślisz, ile może kosztować najdroższa ryba świata, którą można kupić na targu? Kilka lat temu targ rybny w Toyosu dokonał niesamowitej transakcji, gdzie sprzedano 238-kilogramowego tuńczyka błękitnopłetwego za bite 9 milionów złotych! W tym roku padła kolejna wysoka liczba i choć nie pobiła rekordu, w dalszym ciągu szokuje. Dlaczego ktoś zdecydował się przeznaczyć taką fortunę na mięso? Ma to związek z pewną tradycją.

Co kraj to obyczaj. Nie inaczej jest w przypadku Japonii, gdzie po nowym roku większość ludzi wybiera się na targ ryby w poszukiwaniu idealnej zdobyczy, która ma za zadanie przynieść pomyślność w nowym roku. Pewien Japończyk postanowił zapisać się w historii i kupił rybę, która swoją wagą dorównywała małemu kucykowi. O ile jej gabaryt jest jeszcze uzasadniony, tak cena zakupu zwala z nóg.

Najdroższa ryba świata

W 2019 roku doszło do pobicia rekordu kupna najdroższej ryby. Okaz został nabyty przez Kiyoshi Kimura z sieci Sushi Zanmai. Mężczyzna zainwestował 333 miliony jenów, czyli w przeliczeniu na złotówki aż 9 milionów złotych! W kolejnych latach ciężko było pobić ten rekord, gdyż z powodu pandemii wiele targów zostało zamkniętych, a restauratorzy mieli mniej odwiedzających, przez co ich biznesy mocno podupadły.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tegoroczna aukcja Tokio była nieco skromniejsza, lecz po raz kolejny padały niemożliwe kwoty, za które ludzie kupowali mięso ryb. Nikt nie pobił rekordu z 2019 roku, lecz udało się dobić do czwartej, najwyższej ceny w historii targu. Ważący 238 kg tuńczyk błękitnopłetwy został kupiony za 114,2 miliona jenów, co w przeliczeniu daje ponad 3 miliony złotych. Za takie pieniądze jesteśmy w stanie postawić luksusową willę, lecz ktoś wolał przeznaczyć pieniądze na zakup ryby. Wielu myśli, że to szaleństwo, lecz wszystko ma związek z pewną tradycją.

Licytacja ryby to nie przypadek

Pewnie się zastanawiasz, kto miał tyle pieniędzy do zainwestowania w rybę. Otóż nie trafiło na zwykłego obywatela, a przedstawicieli hurtowni owoców morza Yamayuki oraz słynnej sieci sushi Onodera Group. Zespół od kilku lat uczestniczy w największych licytacjach ryb, a aukcję w Toyosu wygrał trzeci raz z rzędu.

Ryba jest droga, lecz trafia wprost na stół szefa kuchni, który gotuje dla restauracji Onodera w Tokyo, która została wyróżniona gwiazdką Michelin. Jeśli chcemy skosztować jej przysmaków, musimy się udać do dzielnicy Ginza. Jak wiadomo, nie jest to najbiedniejsza okolica, dlatego bogaci ludzie szybko przybędą na ucztę i pomogą odrobić wszystkie straty. Niemniej licytowanie ryby i wygrana to swego rodzaju wyróżnienie, a dla przedstawicieli hurtowni tradycja, przez którą są skorzy wydawać nawet największe pieniądze.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także