InspiracjeMiejscaBudując ścieżkę, wykopali kilkutonowy głaz. Czy to ten z legendy o diabłach?

Budując ścieżkę, wykopali kilkutonowy głaz. Czy to ten z legendy o diabłach?

Głaz w Kobylance ma swoją legendę
Głaz w Kobylance ma swoją legendę
Źródło zdjęć: © Getty Images | Akaradech Pramoonsin

13.04.2024 11:10

Bardzo często pod powierzchnią znajdują się prawdziwe, a nawet mroczne skarby, co w przypadku głazu w Kobylance jest nie lada odkryciem. Podczas budowy ścieżki natrafiono na imponujący rozmiarem kamień, co od razu odświeżyło pamięć o miejscowej legendzie. Czy naprawdę głazy w Kobylance to sprawka diabłów?

Głaz w Kobylance pod Gorlicami (województwo małopolskie) stał się prawdziwym celebrytą, a wszystko za sprawą budowy ścieżki rowerowej! Dowiadujemy się o nim z portalu "gorlice.naszemiasto.pl". Czy jego odnalezienie to naprawdę przypadek? Lokalni uważają, że wcale nie, i kryje się za nim legenda, która wyjaśniałaby to kilkutonowe zjawisko geologiczne. Czy diabły maczały palce przy głazie w Kobylance?

Jak znaleziono głaz w Kobylance?

Budowa ścieżki rowerowej przybrała nieoczekiwany obrót, ponieważ podczas głębokich wykopów natrafiono na głaz, który mocno zadziwił nie tylko ekipę. Lokalni mieszkańcy, a nawet sołtys Kobylanki, nie wiedzieli, czym tak naprawdę ogromna skamielina jest. Nie mieli pojęcia, skąd się wzięła i co z nią zrobić. W takich sytuacjach ile osób, tyle opinii, a określenie głazów w Kobylance piaskowcem, skałą polodowcową lub nawet jajem dinozaura wcale nie rozwiązywało problemu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Włodarze Kobylanki obawiali się, że inwestycję trzeba będzie przerwać, ponieważ znaleziony głaz może być reliktem archeologicznym. W tym celu poproszono o opinię dyrektora Muzeum Ziemi Bieckiej, ale nie potwierdził on przypuszczeń odkrywców, przez co sołtysowi, ekipie budowlanej i lokalnym mieszkańcom dosłownie spadł kamień z serca. Kolejnym problemem z głazem w Kobylance było jego wydobycie i transport, ponieważ waży on ponad 4 tony! Cała operacja wymagała specjalnego sprzętu, a głaz został przeniesiony na polanę obok sanktuarium w Kobylance. Czy jego obecność to sprawka mrocznych sił i miejscowej legendy? Wielu daje temu wiarę!

Czy głaz w Kobylance to diabelska legenda?

Naukowe badania nad głazem w Kobylance dopiero przed nim i lokalną społecznością, co da jasność, czym tak naprawdę jest. Natomiast wiele osób już teraz ma wyjaśnienie całej sytuacji w postaci miejscowej legendy, która brzmi całkiem wiarygodnie i najstarsi twierdzą, że skrywa w sobie ziarnko prawdy. Wszystko zaczyna się od diabła, który był mocno zirytowany dźwiękiem kościelnych dzwonów, więc postanowił je uciszyć przy pomocy głazu z Ciężkowic (miejscowości oddalonej o 26 km od Kobylanki).

Właśnie tam znajduje się Skamieniałe Miasto, czyli Rezerwat Przyrody Nieożywionej, gdzie podobnych wielkością i kształtem głazów nie brakuje! Według legendy diabeł przyniósł głaz do Kobylanki, ale przed samym rzutem nim w dzwonnicę stracił siłę. W efekcie kamień spadł i słuch o nim zaginął. Czy faktycznie ta gawęda spisana przez Annę i Tadeusza Pabisów jest jasną odpowiedzą? Tak brzmi jej fragment:

Źródło: "gorlice.naszemiasto.pl"

Źródło artykułu:Genialne.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także