InspiracjeŚwiąteczneKarp na szaro, moczka i faramusza. Staropolskie potrawy wigilijne, o których zapomniano

Karp na szaro, moczka i faramusza. Staropolskie potrawy wigilijne, o których zapomniano

Nietypowa zupa.
Nietypowa zupa.
Źródło zdjęć: © Freepik | KamranAydinov

23.12.2023 14:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wigilia w każdym regionie wygląda nieco inaczej, lecz kiedyś dania były mniej zróżnicowane i w każdym domu podawano takie samo menu. Istnieje kilka zapomnianych potraw, które kilkadziesiąt lat temu królowały na naszych stołach. Być może któraś z nich jest nadal przygotowywana w twoim domu.

W tych czasach rzadko kiedy ktoś robi tradycyjne 12 dań na kolację wigilijną. Powodów jest kilka, lecz zazwyczaj wynika to z braku czasu i towarzystwa, które zjadłoby taką ilość przygotowanego jedzenia. Co ciekawe, dzisiejsze menu znacznie różni się od tego, którym zajadali się nasi dziadkowie. Tradycja zachowała się tylko w niektórych regionach Polski, co powoduje, że większość nie zna takich dań jak zupa migdałowa, moczka czy faramuszka. Co jeszcze należy dopisać do tej listy?

Kilkadziesiąt lat temu Wigilia była zupełnie inna

Z biegiem czasu ludzie zaczęli odrzucać pewne potrawy wigilijne. Przykładem może być zupa migdałowa, którą kojarzą tylko nieliczni. Podawano ją głównie w zamożnych gospodarstwach, które stać było na orzechy. Jeśli ktoś miał okazję jej skosztować, był prawdziwym szczęściarzem, gdyż zwykły plebs mógł jedynie o niej pomarzyć. Aktualnie migdały w dalszym ciągu są drogie, a zupa nie jest na tyle wspaniała, by do niej powracać. Kolejnym przysmakiem jest polewka winna z sago, czyli zupa na bazie czerwonego wina i mączki z palmy sagowej. Tutaj również nie każdy mógł sobie na nią pozwolić, dlatego szybko odeszła w niepamięć.

Karp pojawia się na naszych stołach do tej pory, lecz wersja "na szaro" to dość przestarzała forma podania. Sos otulający karpia jest przygotowany na bazie migdałów, piernika i miodu. Ta słodka odsłona zdecydowanie nie należy do najpopularniejszych. Faramuszka, czy inaczej gramatka to śląska zupa, która powstaje na bazie piwa. Jest to postna zupa, którą jedzono tylko w wyznaczone dni, a także na kolacji wigilijnej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pora na wigilijny deser

Skoro część wytrawną mamy za sobą, to trzeba powiedzieć nieco o słodkich daniach, które serwowano w Wigilię. Pierwsza propozycja to śliżyki wileńskie, czyli małe drożdżowe kluseczki, które podaje się zwykle z zupą makową. Kolejny przysmak, który w dalszym ciągu podaje się na Śląsku, to moczka. Można powiedzieć, że to nic innego jak słodka masa piernikowa z bakaliami, ciemnym piwem i mnóstwem miodu. Palce lizać!

Deser podawany na wigilię.
Deser podawany na wigilię.© Freepik

Zerkając na wypowiedzi internautów, można wytypować znacznie więcej dań, które wyginęły z biegiem czasu. Czy słyszeliście kiedykolwiek o zupie śledziowej, czerninie czy kwasówce? Otóż każdy region ma swoje specjały, więc czekamy na wasze komentarze z nietypowymi potrawami, jakie zawsze zajadacie w trakcie Wigilii.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także