Według raportu Biblioteki Narodowej w ostatnich latach w Polsce czytanie co najmniej jednej książki rocznie zadeklarowało zaledwie 34% respondentów. Co może jednak dla wielu wydać się zaskakujące, podkreślono wzrost czytelnictwa u nastolatków. Aż 72% badanej młodzieży było czytelnikami książek. Niestety, czytelnictwo starszych Polaków pozostaje nadal na niskim poziomie.
Statystyki te nie są zbyt optymistyczne i obecnie w wielu środowiskach czytanie książek jest uważane za coś niepotrzebnego. To błąd. Pamiętajmy, że czytając, zwiększamy swoją wiedzę, kształtujemy poglądy oraz poszerzamy zasób słownictwa. Swoją wielką przygodę z czytaniem przeżywa również pewien księgarz z Maroka. Mężczyzna twierdzi, że czytając, mści się na swoim dzieciństwie.
Księgarz, który chce zwalczać analfabetyzm
Chociaż w Polsce statystyki dotyczące czytelnictwa nie są zbyt wysokie, to jednak należy podkreślić, że niestety jest wiele miejsc na świecie, gdzie sytuacja wygląda znacznie gorzej. Takim państwem jest na przykład Maroko, w którym nadal panuje duży odsetek analfabetyzmu. Na szczęście istnieją ludzie, którzy starają się to zmienić. Taką osobą jest na pewno Mohammed Aziz. Mężczyzna jest właścicielem wyjątkowej księgarni w Rabacie. Mohammed twierdzi, że nie spocznie, dopóki każdy w jego kraju nie nauczy się czytać. Założył nawet w tym celu księgarnię, do której nieustannie pozyskuje nowe egzemplarze książek. Warto podkreślić, że wiele z nich to dzieła w różnych obcych językach.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOTriki na odmrażanie auta
Trudy dzieciństwa, które zaważyły na jego przyszłości
Skąd u Mohammeda Aziza tak wielkie zamiłowanie do książek? Tak naprawdę wszystko zaczęło się już w jego dzieciństwie. Mężczyzna został sierotą w wieku 6 lat. W jego domu i kraju panowała bieda. Chcąc ukończyć liceum, musiał zająć się rybołówstwem. Wkrótce okazało się jednak, że zajęcie to było niewystarczające i Mohammad nie miał jak się utrzymać. Ostatecznie w wieku 15 lat musiał zrezygnować z edukacji.
Doświadczenie to znacząco na niego wpłynęło. Młody mężczyzna nadal chciał się jednak uczyć. Postanowił się nie poddawać i w 1963 roku otworzył swoją pierwszą księgarnię. Miał w niej wtedy jedynie dziewięć książek i dywan do modlitwy. Interes przez lata się rozwijał i obecnie mężczyzna może pochwalić się imponującą księgarnią w stolicy Maroka.
Zemścił się na swoim dzieciństwie
Wszystkie trudne doświadczenia spowodowały u Mohammeda ogromną determinację i jeszcze większą miłość do czytania książek. Mężczyzna postanowił swoją pasję przekuć w zemstę na swoim trudnym dzieciństwie. Między innymi to właśnie dzięki przeczytaniu tak wielu różnych książek Mohammed sam nauczył się standardowego języka arabskiego, hiszpańskiego i francuskiego. Opanował również podstawy niemieckiego oraz włoskiego. Teraz stara się zarażać miłością do czytania również innych.