Przeciętny Polak odwiedza sklep spożywczy minimum raz w tygodniu. Jeśli jesteś zwolennikiem robienia dużych zakupów raz na jakiś czas, z pewnością bierzesz wszystkiego więcej, by niczego ci nie brakło. Kiedy przychodzi do uzupełnienia zapasów warzyw i owoców, bywa, że kupujesz znacznie więcej, niż faktycznie jesteś w stanie zjeść. W tym wypadku to nie chciwość, a sprytne sztuczki sklepu, który wie, jak zachęcić do większych zakupów.
Dlaczego warzywa i owoce stoją na przodzie sklepu?
Człowiek "je" oczami i jeśli coś jest w nietypowym kolorze lub kształcie, istnieje większe prawdopodobieństwo, że klient zgarnie to do koszyka. W przypadku warzyw i owoców kuszą nas jędrna skórka, soczysty kolor i mocny zapach. Jeśli na wejściu do sklepu przywita nas sekcja ze świeżymi produktami, które aż krzyczą "weź mnie!", zazwyczaj łapiemy za siatkę i kupujemy o wiele więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSztuczki marketingowe, jakie stosuje na nas Biedronka
Większość produktów układa się kontrastowymi kolorami. Dzięki temu warzywa i owoce wybijają się na tle sąsiednich produktów. Kiedy zapakujesz cały wózek smakowitych owoców i warzyw, zaczynasz odczuwać głód, a jak wiemy, zakupy z pustym brzuchem powodują mnóstwo impulsywnych decyzji. Sklep wydaje ci się kopalnią pysznego jedzenia, którego koniecznie musisz spróbować. Kiedy już się najesz, przytłaczają się wyrzuty sumienia, bo normalnie nie miałbyś w zwyczaju kupowania tych wszystkich rzeczy.
Jakie inne triki z owocami i warzywami stosują sklepy?
Wracając do sklepowego warzywniaka, koniecznie przyglądnij się opakowaniom, w jakich podaje się warzywa i owoce. Większość z nich jest kartonowa, wiklinowa lub drewniana, a plastikowe pojemniki odchodzą do lamusa. Ma to zasugerować, że sklep jest eko i dla o dobro środowiska. Niektóre sieciówki zaczynają rezygnować z foliowych woreczków i oferują papierowe torby. Większość z nich to duże worki, które sugerują pakowanie większej ilości owoców i warzyw do środka. Pełny worek wygląda "lepiej" co jest kolejną sztuczką ze strony sklepu.
Nie każdy wie, że stoiska z warzywami są zraszane wodą nawet kilka razy dziennie. Jeśli nie wierzysz, wystarczy, że złapiesz za pierwszą lepszą sałatę. W jej liściach znajdziesz tam mnóstwo wilgoci, która nie wzięła się znikąd. Wszystkie zwiędłe części są obrywane, a póki produkt nadaje się do sprzedaży, jest wyłożony w zasięgu ręki, by klient miał go tuż pod nosem.
Warzywa i owoce, których jest mało, a sklep chce się ich pozbyć, są pakowane w małe pojemniczki, które sprawiają, że optycznie wydaje się ich więcej. Wszystko, co na promocji ma krótki termin i lada dzień wyląduje w koszu, dlatego cena jest tak atrakcyjna. Sklep zarobi na tym podwójnie.