InspiracjeTeściowa włączała wnuczce msze w telewizji. Bajek zabroniła, bo są "pełne grzechu"

Teściowa włączała wnuczce msze w telewizji. Bajek zabroniła, bo są "pełne grzechu"

Ta teściowa miała dość nietypowe podejście do wychowania wnuczki
Ta teściowa miała dość nietypowe podejście do wychowania wnuczki
Źródło zdjęć: © Gettyimages | Jeff R Clow

22.01.2024 15:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Każda babcia z pewnością nie jest w stanie odmówić opieki nad swoim wnukiem, szczególnie jeśli jej dzieci, czyli rodzice malca, nie mają wyjścia. Ta teściowa i babcia radziła sobie w roli niani na medal, ale jej metody oraz słowa wyrządziły wnuczce krzywdę.

Historia kobiety, ale i matki, opisana przez portal "Polki.pl", może wywołać ciarki na plecach, a wszystko za sprawą zachowania teściowej. Nasza bohaterka chciała wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim, ale nie miała z kim zostawić córki. Miejsca w okolicznych przedszkolach nie było, a budżet domowy wymagał ratunku, przez co ostatnia nadzieja leżała w teściowej.

Teściowa jako niania?

Nie od dziś wiadomo, że teściowe pomagają, jak tylko mogą, w wychowaniu wnuków. Wiele z nich ma jeszcze siłę oraz masę czasu ze względu na emeryturę, a także nadal chcą aktywnie uczestniczyć w życiu rodziny. Młode małżeństwa bardzo często proszą swoje mamy o pomoc, kiedy muszą wykonywać swoje obowiązki, a nie mają z kim lub gdzie zostawić dziecka. Tak właśnie było w tej historii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kobieta postanowiła wrócić do pracy, aby zmienić swoje otoczenie oraz poczuć się lepiej, a także nie stracić nabytych umiejętności. Z tego powodu razem z mężem poszukiwali odpowiedniego miejsca, aby ich córeczka miała już kontakt z rówieśnikami. Najlepszym rozwiązaniem dla pary było przedszkole, ale znalezienie takiego z wolnym miejscem było niewykonalnym zadaniem. Z tego powodu nasza bohaterka oraz jej mąż postanowili poprosić o pomoc teściową.

Pomysł ten wydawał się kobiecie troszkę dziwny, ponieważ jej teściowa mało interesowała się wnuczką, a jedynie ciekawiły ją nabożeństwa w kościele oraz pielgrzymki. Mąż naszej bohaterki przekonywał ją, że to idealne rozwiązanie, które będzie najlepsze zarówno dla nich, jak i dla dziecka oraz teściowej. Słowa te nie przekonały kobiety, a wewnętrzny niepokój dawał jej się we znaki, jednak postanowiła to zignorować.

Fanatyzm religijny teściowej

Teściowa od razu zgodziła się na to, aby opiekować się wnuczką pod nieobecność syna i synowej. Dziewczynka również była szczęśliwa, że ma przy sobie babcię, więc nasza bohaterka odzyskała spokój, widząc ich wspólną zabawę. Seniorka zapewniła ją, że zajmie się wnuczką najlepiej jak potrafi. Przekonywała, aby młodzi rodzice zbytnio się nie martwili, co całkowicie wyciszyło uczucie niepokoju. Sielanka trwała przez kilka dni, ale tylko do czasu, kiedy bohaterka włączyła córce bajki na dobranoc.

Dziecko zaczęło zasłaniać oczy dłońmi i prosić kobietę, aby wyłączyła telewizor, co mocno ją zaskoczyło. Córeczka zaczęła mówić, że nie może oglądać bajek, bo są one "pełne grzechu" oraz wypytywała naszą bohaterkę, kiedy wróci do domu z pracy. Takie zachowanie było dla kobiety novum, które nigdy wcześniej nie miało miejsca. Na wspólne oglądanie bajek córeczka mówiła, że to "śmiertelny grzech". Dziecko zwierzyło się matce, że to właśnie teściowa wmówiła jej takie teorie.

Teściowa bardzo szybko potwierdziła słowa wnuczki, a także dodała, że bajki to samo zło i dziewczynka powinna oglądać tylko msze święte. Takie poglądy były dla młodej kobiety zupełnie niezrozumiałe, więc postanowiła zrezygnować z pomocy teściowej. Nie mogła sobie wyobrazić, jak ogromną krzywdę wyrządziła jej dziecku własna babcia!

Źródło: "Polki.pl".

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także